W świecie telefonów z Androidem nie brakuje flagowców lub dwóch, a jednym z najnowszych dostępnych na rynku jest OnePlus 12, telefon dostępny w świetnych kolorach i mający wiele do zaoferowania pod względem funkcji. Była to już solidna opcja dla osób, które chciały kupić nowy flagowy telefon w okazyjnej cenie, a teraz jest jeszcze taniej.

OnePlus 12 zwykle ma 256 GB pamięci, ale ten ulepszony model ma zamiast tego aż 512 GB. Ten telefon kosztuje zwykle około 900 dolarów, co jest niedrogie, jeśli chodzi o telefony z najwyższej półki. Ale jeśli zamówisz teraz nowy telefon, cena, którą zapłacisz, będzie taka sama tylko 800 dolarów, pełne 100 dolarów zniżki. Nie musisz też robić nic specjalnego – nie są tu wymagane żadne kupony ani kody rabatowe wyświetlane na ekranie. Jakby tego było mało, aby warto było skorzystać z tej oferty, będziesz mieć także możliwość wyboru pomiędzy modelem zielonym i czarnym.

Jest wiele do powiedzenia na temat tego telefonu poza ogromnymi 512 GB pamięci, w tym faktem, że jest on zasilany przez najnowszy układ Qualcomm Snapdragon 8 Gen 3 oraz 16 GB pamięci RAM. Akumulator o pojemności 5400 mAh można naładować niezwykle szybko dzięki obsłudze ładowania bezprzewodowego 50 W, a ładowarka SuperVOOC o mocy 80 W błyskawicznie naładuje akumulator.

Dostępny jest także system kamer Hasselblad czwartej generacji, obejmujący 50-megapikselowy aparat główny i 64-megapikselowy peryskopowy teleobiektyw z 3-krotnym zoomem. System kamer uzupełnia 48-megapikselowy aparat ultraszerokokątny.

Ta oferta jest obecnie dostępna w Amazon, ale klienci Best Buy mogą również płacić ta sama niska cena 800 dolarów czy to powinna być preferencja. Nie jesteś pewien, czy OnePlus 12 jest dla Ciebie? Na naszej liście najlepszych ofert telefonicznych każdy powinien znaleźć coś dla siebie.

Więcej ofert zakupów w CNET



Źródło

Previous articleGracz 49ers miał żenujące przyjęcie po porażce w Super Bowl
Next article„Treasure”: FilmNation i Bleecker Street ustalają datę amerykańskiej premiery światowej premiery w Berlinie z Leną Dunham i Stephenem Fry w rolach głównych – klip po raz pierwszy