Najpierw usłyszała ping, a potem dźwięk uderzenia czegoś w jej łódź.

Był rok 1975 i Norma Cagey, mająca wówczas zaledwie 18 lat, była sama z mężem na spokojnych wodach Hood Canal, obsadzanego drzewami fiordu w stanie Waszyngton.

Cagey, członek rdzennej ludności Skokomish, korzystał z sieci do połowu łososia Coho, gdy serię dziwnych dźwięków przerwało ciszę: warczenie, dzwonienie i dudnienie. Wtedy para zorientowała się, że do nich strzelano.

Mąż Cagey szybko włączył silnik łodzi i para popędziła. Ale wspomnienie to pozostaje w pamięci Cagey’a do dziś.

Miejscowa rybaczka Norma Cagey powiedziała, że ​​stanęła w obliczu ostrzału za zarzucanie sieci na terytorium swoich przodków [Courtesy of Norma Cagey]

“Byliśmy przerażeni. Powrót na wyspę zajął nam kilka dni. Potrzebowaliśmy pieniędzy” – Cagey powiedział Al Jazeerze.

Uważa, że ​​stała się celem „wojen rybnych” w latach 60. i 70. XX w.: serii starć o prawa do połowów rdzennych mieszkańców w północno-zachodnim regionie Pacyfiku w Stanach Zjednoczonych.

Jednak 50 lat temu, 12 lutego 1974 r., decyzja sądu federalnego zmieniła przebieg konfliktu, zapewniając kompromis, który do dziś pozostaje kontrowersyjny.

The Decyzja Bolda — nazwany na cześć autora, sędziego George’a Boldta — podtrzymał prawo rdzennej ludności do połowów w stanie Waszyngton, zapewniając głośne zwycięstwo lokalnym plemionom.

Co więcej, określono w nim, że ludność tubylcza może ubiegać się o udział w połowach równy udziałowi rybaków nierodzimych. Innymi słowy, stanowe zbiory ryb zostaną podzielone w stosunku 50–50.

Cagey był jednym z rdzennych mieszkańców obecnych tego dnia w sądzie. Pamięta przepełniony dom, członków plemienia ubranych w regalia, hippisów w krawatach i rdzennej starszyzny, wygodnych w swoich codziennych ubraniach.

„Zaskoczyło mnie, jak wiele osób pojawiło się, aby wesprzeć tubylców” – powiedział Cagey, obecnie członek Rady Plemiennej Skokomish.

Uważa orzeczenie za zwycięstwo, choć ograniczone: „Jeśli spojrzeć na historię rdzennych Amerykanów, straciliśmy wszystko. Chcieliśmy dużo więcej, ale trochę nam się udało. Z niektórymi możemy współpracować.

Inni uważają jednak, że decyzja Boldta była porażką i przygotowała grunt pod przeszkody, które utrzymują się do dziś.

Łosoś Coho pływa nad piaszczystym korytem rzeki.
Łosoś Coho należy do gatunków występujących w stanie Waszyngton w USA [NOAA Fisheries handout/Reuters]

Wędkarstwo jako akt protestu

Decyzja Boldta zapadła u schyłku Stanów Zjednoczonych ruch na rzecz Praw obywatelskichczas przebudzenia rasowego i rozrachunku kulturowego, który rozpoczął się w latach pięćdziesiątych XX wieku.

Była to era nieposłuszeństwa obywatelskiego, kiedy czarnoskórzy i brązowi protestujący wyszli na ulice, aby potępić segregację rasową i inne praktyki dyskryminacyjne.

Jedną z najbardziej charakterystycznych form protestu tamtych czasów było okupowanie. Demonstranci zajmowali miejsca, w których zwykle nie było im to dozwolone, podpinając się brzuchem do wydzielonych lad z lunchem lub siadając w wydzielonych bibliotekach, gdzie następnie odmawiali ruchu.

Na północno-zachodnim Pacyfiku protestujący rdzenni mieszkańcy stworzyli własną wersję protestu okupacyjnego: łowienie ryb.

Pomysł polegał na dotarciu do drogi wodnej, na której w przeciwnym razie mogliby mieć zakaz połowów, i masowym zarzucaniu sieci, sprzeciwiając się rozkazom opuszczenia statku.

Taktyka ta była częścią zmiany w ruchu na rzecz praw rdzennej ludności – czyli „czerwonej siły”. Niektóre starsze organizacje kierowane przez rdzennych mieszkańców opierały się wcześniej idei publicznego protestu pod hasłami takimi jak „Hindusi nie demonstrują”.

Ostatecznie rybołówstwo przyciągnęło uwagę głównych mediów i celebrytów. Gary Peterson (79 l.), były menadżer biznesowy plemienia Skokomish, pamięta, że ​​w wydarzeniu wzięli udział zdobywca Oscara Marlon Brando i komik Dick Gregory.

„Ludzie słyszeli to co wieczór w wiadomościach” – powiedział Peterson. „Aresztowano prominentnych ludzi, takich jak Marlon Brando”.

Jednak w przeciwieństwie do walki o położenie kresu segregacji rasowej, rdzenni mieszkańcy protestujący za łowiskami nie dążyli do asymilacji. Dążyli do suwerenności.

Tłum gromadzi się na świeżym powietrzu w stanie Waszyngton, z drzewami i stołem piknikowym widocznym w tle.  Marlon Brando stoi z boku i rozmawia z reporterem, który robi notatki w notatniku.  Obok niego stoi przywódczyni rdzennej ludności Janet McCloud, a na pierwszym planie para dzieci.
Aktor Marlon Brando (po prawej) rozmawia z prasą w 1986 r. wraz z przywódczynią rdzennej ludności Janet McCloud (w środku) [Courtesy of the Museum of History and Industry/Seattle Post-Intelligencer Photograph Collection]

„Ten papier zabezpiecza Twoje ryby”

Rząd USA uznał niektóre rdzenne plemiona za suwerenne narody – przynajmniej na papierze. W praktyce jednak traktaty podpisane z tymi narodami były często łamane, co nie pociągało za sobą żadnych konsekwencji.

Tak było w przypadku północno-zachodniego Pacyfiku. W latach pięćdziesiątych XIX wieku Isaac Stevens, pierwszy gubernator Terytorium Waszyngtonu, sporządził kilka traktatów ustanawiających prawo lokalnych plemion do połowów na „wszystkich zwykłych i zwyczajowych łowiskach”.

Traktaty służyły jednak przede wszystkim jako narzędzie pozbawienia rdzennej ludności ziemi. Historycy podkreślają, że Stevens wykorzystał bariery językowe i groził użyciem siły militarnej, aby zapewnić podpisanie dokumentów.

W sumie 64 miliony akrów (25,9 miliona hektarów) terytorium rdzennych mieszkańców znalazło się pod kontrolą Stevensa. Mimo to zobowiązał się do przestrzegania plemiennych praw do połowów.

„Ten papier zabezpiecza twoje ryby. Czy ojciec nie daje pożywienia swoim dzieciom?” Stevens podobno powiedział podczas jednego z negocjacji traktatowych.

Gatunki takie jak łosoś były integralne dla rdzennych społeczności w regionie: Stanowili główne źródło pożywienia i ważną część życia duchowego.

„Może to brzmieć obco dla ludzi, ale [fishing] jest powiązane z naszą kulturą i tym, kim jesteśmy” – powiedziała Amber Taylor, zastępca dyrektora Departamentu Ochrony Zabytków plemienia Puyallup.

„Do tego stopnia, że ​​kiedy Stevens przyszedł negocjować traktat, nasi przodkowie byli na tyle przezorni, że zamieścili te przedmowy, ponieważ tak bardzo polegaliśmy na nich, jeśli chodzi o nasze utrzymanie”.

Jednak w miarę jak osadnicy przenosili się na Terytorium Waszyngtonu, dostęp do miejsc połowów przodków stawał się coraz bardziej utrudniony.

A potem nastąpił spadek liczby ludności. W XX wieku liczebność łososia gwałtownie spadła.

Zmiany w środowisku spowodowane przez człowieka – w tym kanał między jeziorem Washington a Puget Sound, pogłębianie rzeki Duwamish i różne tamy wodne – zakłóciły wzorce migracji ryb, utrudniając ich zdolność do rozmnażania.

Inne czynniki, takie jak rybołówstwo komercyjne, rozwój miast i pestycydy, również spustoszyły populację łososia. Malejąca liczba łososi ostatecznie zwiększyła konkurencję w zakresie połowów ryb, co z kolei wywołało wrogość.

Rdzenny aktywista w izbie stanowej stanu Waszyngton trzyma gigantyczny, odręczny baner z napisem: "Uwolnij węża," w odniesieniu do zapór na rzece Snake
Aktywista Nez Perce, Elliott Moffett, opowiada się za usunięciem tam wzdłuż rzeki Snake w budynku Kapitolu stanu Waszyngton 9 czerwca 2022 r. [File: Ted S Warren/AP Photo]

Agresja na wodzie

W latach pięćdziesiątych stan Waszyngton starał się nałożyć ograniczenia i regulacje na rdzennych rybaków, aby poddać ich kontroli państwa. Dokonano aresztowań, postawiono zarzuty, a członkom plemienia skonfiskowano lub zniszczono sprzęt.

Peterson, były dyrektor biznesowy w Skokomish, wyjaśnił, że rybacy nierdzenni nawet celowali w nich w ramach odwetu, obawiając się konkurencji o ich połowy.

„Było wielu wściekłych rybaków spoza Indii. Przynosili bloki cementu, wrzucali je do indyjskich sieci rybackich i próbowali je zatopić. Zawsze wydawało mi się to niebezpieczne” – powiedział.

„Rdzenni mieszkańcy zaczęli łowić ryby nocą, aby zachować swoje tradycje kulturowe i zarobić na życie przy jak najmniejszej liczbie przemocy” – dodał Peterson.

Napięcia osiągnęły punkt kulminacyjny we wrześniu 1970 r. Rdzenni przywódcy założyli sześciotygodniowy obóz nad rzeką Puyallup, a gdy policja użyła obecnych tam gazu łzawiącego, wybuchła przemoc. Ostatecznie aresztowano sześćdziesiąt osób, w tym dzieci.

Tego dnia był tam prokurator federalny Stan Pitken. To, czego był świadkiem, zainspirowało go do wniesienia sprawy sądowej Stany Zjednoczone przeciwko Waszyngtonowi. Argumentował, że stan Waszyngton nie podtrzymał prawnie wiążących praw traktatowych, które zawarł z plemionami w latach pięćdziesiątych XIX wieku.

„Dla mnie była to kwestia nakłonienia rządu federalnego do zrobienia tego, co powinien zawsze robić” – powiedział Peterson.

Rdzenny starszy Billy Frank Jr wskazuje na archiwalne zdjęcia na ścianie tzw "Wojny rybne."
Billy Frank Jr, nieżyjący już starszy plemienny z Nisqually, w 2014 roku wskazuje na fotografię przedstawiającą aresztowanie jego żony Normy podczas „wojen rybnych” w latach 60. i 70. [File: Ted S Warren/AP Photo]

Przełom z haczykiem

Minęły trzy lata, zanim sprawa ostatecznie trafiła do sądu. Kiedy w końcu ogłoszono decyzję Boldta, świętowano, że plemienne prawa do połowów zostały podtrzymane – przełom trwał prawie sto lat. Sprawę okrzyknięto głównym zwycięstwem suwerenności plemiennej.

Jednak to zwycięstwo miało swoje wady. Pełne wdrożenie tej decyzji zajęłoby lata, a przepisy takie jak podział połowów ryb wywołały natychmiastową krytykę.

„Moja babcia powiedziała, że ​​po wydaniu decyzji Boldt straciliśmy 50 procent ryb” – powiedział Taylor z Departamentu Ochrony Zabytków w Puyallup. „Naprawdę – zdaniem wielu osób – straciliśmy 50 procent zbiorów”.

Ponadto decyzja Boldta stworzyła linie graniczne między plemionami, które wcześniej nie istniały.

Powołując się na traktaty z lat pięćdziesiątych XIX wieku, decyzja ponownie potwierdziła prawo ludności tubylczej do połowu ryb „na wszystkich zwykłych i zwyczajowych łowiskach”. Jednak jakie były te podstawy, nie zostało prawnie ustalone.

„Język decyzji Boldta skomplikował sprawę” – powiedział Peterson. „Zatrudnili antropologa, aby odkrył „zwykłe i zwyczajowe obszary połowów” każdego plemienia. Stworzyła granice tam, gdzie ich wcześniej nie było.”

Członek plemienia Colville, Pam James, łącznik plemienny Towarzystwa Historycznego Stanu Waszyngton (WSHS), wyjaśniła, że ​​podział terytorium nie jest częścią tradycyjnej kultury rdzennej.

„Kiedy myślimy o kontakcie wstępnym, zasoby zostały udostępnione” – wyjaśniła.

Ale decyzja Boldta to zmieniła, wyznaczając obszary do użytku każdego plemienia.

„Ustanowienie tych granic miało wpływ nie tylko na nasze połowy. Wpłynęło to na naszą żywność, naszą suwerenność żywnościową i nasze leki” – powiedział James. „Są miejsca, do których nie możemy się zbierać. Teraz musimy uzyskać pozwolenia na wyjazd do lasów państwowych po leki.”

Dodała, że ​​przemoc, z jaką spotykali się rdzenni rybacy, niekoniecznie ustąpiła natychmiast.

„Uważam, że po decyzji Boldta część przemocy była jeszcze większa” – powiedział James. „Pamiętam, jak kopałem małże na plaży i zostałem ostrzelany. Wszyscy mieliśmy tego rodzaju doświadczenia.”

Amber Taylor w tkanej czapce i T-shircie protestuje przeciwko rurociągowi LNG, stoi obok swojej babci Ramony.
Amber Taylor z plemienia Puyallup (po lewej) twierdzi, że jej babcia Ramona Bennett uważa, że ​​decyzja Boldta kosztowała rdzenne plemiona „50 procent ryb” [Courtesy of Amber Taylor]

Od decyzji Boldta dalej

Pięćdziesiąt lat później plemiona z północno-zachodniego Pacyfiku nadal walczą o zachowanie stylu życia swoich przodków. 2021 raport z Biura Odzyskiwania Łososi stanu Waszyngton stwierdziło, że kilka populacji łososia w regionie „nadal balansuje na krawędzi wyginięcia”.

Ta perspektywa jest niepokojąca dla Taylora z Departamentu Ochrony Zabytków plemienia Puyallup.

„Wychowałam się, gdy moja babcia mówiła nam, że w każdej rzece jest grupa rdzennych mieszkańców, którzy chronią łososia i dbają o jego opiekę” – powiedziała. „W mojej rodzinie wierzymy, że kiedy zabraknie łososia, znikniemy i my”.

Wskazała kulturę tubylczą jako przykład zrównoważonych praktyk życiowych. „Kiedy jesteśmy w wodzie, uczymy się, jak być dobrym stewardem. Nasi ludzie wzięli tylko to, czego potrzebowali.

Dla Jamesa decyzja Boldta stanowi mocne przypomnienie, jak ważne jest pociągnięcie władz federalnych i stanowych do odpowiedzialności.

„Jedną z rzeczy, o których zawsze zapominamy, jest to, że w tym narodzie jest trzech suwerenów: federalni, stanowi i plemienni. Jesteśmy suwerennymi narodami. Stoimy ramię w ramię z rządem federalnym” – wyjaśniła.

Ostrzegła jednak, że wyniki takich spraw są tradycyjnie niekorzystne dla rdzennej ludności. Dla niej dziedzictwo decyzji Boldta ma w dużej mierze podłoże ekonomiczne: w jaki sposób plemiona mogą utrzymać się na rynku finansowym, zachowując jednocześnie swoją kulturę?

Jest to pytanie, wskazał James, które ma kluczowe znaczenie dla zapewnienia, że ​​tradycyjne sposoby żywienia, takie jak zbiory łososia, przetrwają dla przyszłych pokoleń.

„Kiedy myślę o przyszłości, zawsze powtarzam, że wykonuję tę pracę dla mojej wnuczki. Nie chcę, żeby czytała o tym, kim jest, z książek. Chcę, żeby to poznała, doświadczyła i przekazała swoim wnukom.”

Źródło

Previous articleJason Wormser mianowany starszym wiceprezesem CW Sports
Next articleNajlepsze zdjęcia z TV Choice Awards 2024: Joanna Paige, Natalie Cassidy i nie tylko