Podwyżka. Zdjęcie stockowe INQUIRER.net

MANILA, Filipiny — Chociaż proponowana podwyżka dziennego wynagrodzenia o 100 P100 brzmi dobrze, czołowi ekonomiści w Izbie Reprezentantów ostrzegają, że taka propozycja może zaszkodzić mikro, małym i średnim przedsiębiorstwom (MSME), które obejmują ogromną część przedsiębiorstw w kraju .

Przedstawicielka drugiego okręgu Marikina Stella Quimbo, przedstawicielka drugiego okręgu Albay Joey Salceda i zastępca marszałka David Suarez wyjaśnili na poniedziałkowej konferencji prasowej, że przedsiębiorstwa z sektora małych i średnich przedsiębiorstw mogą nie być w stanie znieść dawania płac minimalnych w wysokości około 700 pensów – gdyby Senat przyjął ustawę żądanie podwyżki dziennego wynagrodzenia o 100 P zostaje przyjęte i uchwalone.

Salceda stwierdziła, że ​​byłoby dobrze, gdyby polityka ta mogła mieć zastosowanie wyłącznie do dużych przedsiębiorstw, ale jej wdrożenie odbiłoby się na małych i średnich przedsiębiorstwach.

„W przypadku dużych (firm) byłoby to możliwe, gdyby tylko można było oddzielić duże firmy, a jeśli uderzy to w małe i średnie przedsiębiorstwa, wszystkie zginą. Ponieważ nie mogą sobie z tym poradzić, naprawdę nie mogą sobie z tym poradzić, bo 99 procent naszych przedsiębiorstw to małe i średnie przedsiębiorstwa” – stwierdziła Salceda.

(Gdybyśmy mogli to zrobić tylko dla dużych firm, nie ma w tym nic złego, ale uderzyłoby to w MMSP, ech, wszystko by umarło. Nie mogą sobie z tym poradzić, ponieważ 99 procent naszych przedsiębiorstw to MMŚP.)

„Ponieważ są małe i średnie przedsiębiorstwa, których nie stać na 600 P600 dziennie (wynagrodzenie), ah? Zatem zamiast mieć co najmniej 400 pensów, obniżą kwotę, żeby było ich stać na 700, bo oczywiście mamy teraz 600 pensów, prawda?” powiedział.

(Ponieważ niektóre MMŚP nie są w stanie poradzić sobie z P600 dziennie [salary]? Zatem zamiast zatrudniać pracowników, zamiast otrzymywać płacę minimalną, pracodawcy mogą zwalniać pracowników tylko po to, aby mogli zastosować się do P700 [per day].)

Quimbo, profesor ekonomii na Uniwersytecie Filipińskim, wyjaśnił, że taka podwyżka płac może wywołać inflację, ponieważ firmy po prostu przerzucą ciężar podwyżek wynagrodzeń pracowników na koszty oferowanych usług lub towarów.

„Jeśli podniesiemy płacę minimalną, będzie to dotyczyć wszystkich firm. Jak myślisz, co się stanie? Firmy przerzucą podwyżkę na cenę. Spodziewajmy się więc, że będzie to inflacja. Będziemy zatem mieli inflację napędzaną kosztami” – powiedział Quimbo.

(Jeśli podniesiemy naszą płacę minimalną, oznacza to, że dotyczy to wszystkich firm. Jak myślisz, co się stanie? Firmy przerzucą płace na cenę towarów. Dlatego możemy spodziewać się, że będzie to inflacja. Mielibyśmy więc koszt -wypchnij inflację.)

„Więc tymczasowo zadowolicie naszych pracowników, którzy są jednocześnie konsumentami, prawda? Zatem ostatecznie wzrost ich płac również zostanie pochłonięty wzrostem cen towarów” – dodała.

(Więc ostatecznie podwyżki ich wynagrodzeń zostaną zjedzone przez wyższe koszty towarów.)

Tymczasem Suarez powiedział, że małe sklepy będą zmuszone albo zwolnić jednego ze swoich pracowników tylko po to, aby wprowadzić podwyżkę, albo, co gorsza, zamknąć sklep, ponieważ nie są w stanie dostosować się do wyższych wynagrodzeń.

„Od pięciu lat bronię budżetu DOLE (Departament Pracy i Zatrudnienia) i to pytanie jest odwieczne. I myślę, że odpowiedź Joeya (Salcedy) trafia bezpośrednio w sedno: mamy mechanizm pozwalający zająć się płacą minimalną […] i wszyscy pracują” – powiedział.

„Tak jakby Twoja firma naprawiała telefony komórkowe, masz czterech pracowników. „Kiedy podniesiecie wszystkie płace, albo zmniejszycie liczbę pracowników, albo zamkniecie zakład. Mam na myśli, że brzmi to nieźle, daje przyjemne uczucie, ale kiedy już to zrobi, może nie być zbyt miłe” – dodał.

(Na przykład prowadzisz firmę zajmującą się naprawą telefonów komórkowych. Masz czterech pracowników. Ale gdy zwiększysz ich pensje, albo zmniejszysz siłę roboczą, albo zamkniesz firmę. To znaczy, brzmi to miło, jest miło, ale kiedy już się to stanie, tam dotrze, może nie być zbyt miło.)

7 lutego ubiegłego roku na posiedzeniu plenarnym Senatu został przekazany Senatowy projekt ustawy nr 2534, który proponuje podwyżkę minimalnego wynagrodzenia wynoszącego 100 P dziennie dla pracowników sektora prywatnego.

Przewodniczący Senackiej Komisji ds. Pracy, Zatrudnienia i Rozwoju Zasobów Ludzkich senator Jinggoy Estrada powiedział, że podniesienie płac pomoże Filipińczykom uporać się z ciężarem wysokich cen towarów.

Salceda powiedział, że jego zdaniem istnieje potrzeba podwyższenia wynagrodzeń, ale powinien istnieć sposób, aby podwyżki mogły zostać przeforsowane bez szkody dla małych przedsiębiorstw. Według Quimbo odpowiedzią może być zmiana statutu gospodarczego (cha-cha) – wysuwane przez Izbę poparcie dla zmiany postanowień gospodarczych konstytucji z 1987 r.

„Ako, naprawdę popieram podwyżki płac. Z wyjątkiem tego, że z jednego powodu 99 procent naszych przedsiębiorstw to małe i średnie przedsiębiorstwa, więc czy chciałbyś ich zabić? Zatem to jedyny problem, który musimy zwiększyć, czyli bardziej ekspansywne otoczenie makroekonomiczne, a to może nastąpić tylko…” powiedział Salceda.

„Z cha-chą. Z ekonomiczną cha-cha” – zażartował Quimbo.

PRZECZYTAJ: Zubiri o przyjęciu RBH 6: Senat nie ulegnie presji terminów

„(Nie) z inwestycjami zagranicznymi” – odpowiedział Salceda ze śmiechem.

PRZECZYTAJ: Izba nie spieszy się z Senatem w sprawie RBH 6, Cha-cha


Nie można zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.


Twoja subskrypcja zakończyła się sukcesem.

Izba nalegała na wprowadzenie poprawek gospodarczych do konstytucji z 1987 r., które ich zdaniem zapoczątkowałyby inwestycje zagraniczne. Obecnie Senat pracuje nad własną wersją uchwały obu izb (RBH) nr 6 – uchwały wzywającej do wprowadzenia poprawek, która została zatwierdzona przez Izbę w marcu 2023 roku.



Źródło

Previous articleWłaściciel Chiefs wypowiada się na temat plotek o przejściu Andy’ego Reida na emeryturę
Next articleFilm biograficzny o Bobie Marleyu zmienia skomplikowany temat w Mesjasza