Brosnahan wkracza do dumnego rodu aktorów, którzy grali Lois Lane, począwszy od Dany Delany (w „Superman: The Animated Series”. Delany miała tylko swój głos do roli Lois, ale jej ostry, mądry ton idealnie pasował ) przez Ericę Durance (w „Smallville”, prawdopodobnie najodważniejszą i najseksowniejszą Lois), po Amy Adams (w pogrzebanym obecnie DC Extended Universe – mimo że te filmy nigdy nie wiedziały, co z nią zrobić).

Oczywiście złotym standardem Lois Lane jest nadal Margot Kidder z filmów Christophera Reeve’a „Superman”. Lois Kiddera to z pewnością dama w opałach, ale jest też idealną partnerką do sparingów słownych dla Clarka i Supermana. Kidder miał tę zadziorność, którą opisuje Brosnahan; nie możesz być dobrym reporterem śledczym, jeśli zawsze znosisz bzdury. To nastawienie jest również istotne dla relacji Lois z Clarkiem. Zwróć uwagę, jak w „Supermanie” z 1978 roku od chwili spotkania tej dwójki Lois jest zarówno zakłopotana, jak i oczarowana dziwaczną powagą Clarka Kenta – przeciwieństwa się przyciągają, nawet jeśli Lois próbuje temu zaprzeczać.

A jeśli chodzi o „cudowne”, jestem pewien, że to Brosnahan żartował na temat pani Maisel. A teraz „niezwykle inteligentna” – powracający dowcip o Supermanie mówi, że Lois nie może rozpoznać, że dwaj mężczyźni, w których się zakochuje, to jeden i ten sam, zwłaszcza że Clark ukrywa się jedynie za okularami i pozorem braku pewności siebie. Czy Lois grana przez Brosnahana sama poskłada wszystkie elementy w całość? Mam nadzieję, że nie usuną całkowicie tajemniczych przekrętów związanych z tożsamością (wadą „Człowieka ze stali” i jego sequeli jest to, że Lois zna tylko Supermana, a nie Clarka Kenta), ale poczekamy i zobaczymy.

Premiera „Superman: Dziedzictwo” jest obecnie zaplanowana na 11 lipca 2025 r.

Źródło

Previous articleHorror po „ataku narkotykowym” w pubie, w wyniku którego 52-letnia kobieta doznała poparzeń – gdy policja rozpoczyna obławę na podejrzanego
Next articleIndie prawdopodobnie użyją rodzimych silników w czołgach Arjun, ponieważ niemieckie silniki zostaną opóźnione o cztery lata