Mówiąc krótko i prosto, odpowiedź brzmi: nie. „Madame Web” nie ma żadnej sceny po napisach końcowych. Nic w połowie, nic po napisach końcowych, zupełnie nic. Kiedy pojawią się napisy końcowe, to będzie koniec. Gdy tylko pojawią się napisy, możesz zrobić sobie przerwę w lobby.

Z jakiegoś powodu Sony nie odczuwało potrzeby tworzenia tutaj kontynuacji lub spin-offu, w przeciwieństwie do „Morbius” czy „Venom: Let There Be Carnage”. Akcja samego filmu rozgrywa się w roku 2003, bardzo odległym od większości uniwersum superbohaterów Sony, więc może to mieć z tym coś wspólnego. Tak czy inaczej, przynajmniej na razie, ten film istnieje na własnych warunkach, nie troszcząc się o przyszłość.

Film zapowiadany jest jako samodzielna opowieść o początkach, skupiająca się na Cassandrze Webb, ratowniku medycznym z Manhattanu, która zyskuje moc widzenia przyszłości. Potem zdaje sobie sprawę, że może wykorzystać tę wiedzę, aby to zmienić. Nawiązuje związek z trzema młodymi kobietami, które mają przeznaczenie superbohatera, zakładając, że mogą zmienić śmiercionośną teraźniejszość.

SJ Clarkson („Obrońcy”, „Jessica Jones”) debiutuje w tym filmie jako reżyserka. Scenariusz napisali Matt Sazama, Burk Sharpless, Claire Parker i Clarkson. W obsadzie znaleźli się także Sydney Sweeney („Euforia”), Isabela Merced („Transformers: Ostatni rycerz”), Celeste O’Connor („Pogromcy duchów: Życie po życiu”), Tahar Rahim („Wąż”), Mike Epps („Poznaj Czarni”), Emmę Roberts („American Horror Story”) i Adama Scotta („Parki i rekreacja”). Lorenzo di Bonaventura wyprodukował film, a producentami wykonawczymi byli Adam Merims, Clarkson i Parker.

„Madame Web” trafi do kin 14 lutego 2024 roku.

Źródło

Previous articleUnited World Wrestling znosi zawieszenie indyjskiej Federacji Wrestlingu ze skutkiem natychmiastowym
Next articleNATO powinno dopasować pomoc USA dla Ukrainy – Trump